Google Earth AI znalazł w kilka minut 48 osad zagrożonych ebolą w Kongu. Ręcznie trwałoby to tygodnie
Google opisał 6 października, jak zespoły WHO i kongijskiego instytutu badań biomedycznych używały prototypów Google Earth AI podczas epidemii eboli. Z pomocą agenta, z którym rozmawia się zwykłym językiem, zespół WHO wskazał w kilka minut 48 osad i ponad 45,5 tys. zagrożonych osób.

Google opisał 6 października, jak prototypy Google Earth AI pomagały zespołom zdrowia publicznego podczas trwającej epidemii eboli w Demokratycznej Republice Konga. Narzędzia testowali specjaliści z afrykańskiego biura Światowej Organizacji Zdrowia (WHO AFRO) w Dakarze i z kongijskiego instytutu badań biomedycznych INRB. Wyniki Google podał we wpisie na swoim blogu, a część z nich w pracach naukowych pisanych z partnerami.
Google Earth AI łączy zdjęcia satelitarne, dane o tym, jak ludzie się przemieszczają, i dane o środowisku. Na tym zbudowane są modele Google, m.in. AlphaEarth Foundations i model dynamiki populacji PDFM. Do pierwszego prototypu, agenta do map, zadaje się pytania zwykłym językiem zamiast samemu przerabiać dane.
Ebola: minuty zamiast tygodni
Zespół WHO AFRO użył agenta, żeby zaznaczyć na mapie odległe korytarze wydobywcze, gdzie ryzyko zakażenia i ruch ludzi są duże. Już po kilku minutach zespół wskazał 48 zagrożonych osad i ponad 45,5 tys. osób. Według Google zwykle zajmuje to tygodnie. Dzięki temu miejscowe służby mogły wcześniej wysłać mobilne laboratoria i zorganizować kontrole na granicy.
Razem z jednostką modelowania epidemii INRB Google zbudował też modele, które szacują ryzyko przeniesienia eboli na tereny bez zachorowań. Łączą one ruch ludzi, dotychczasowe przypadki i dane z Earth AI. Koordynatorzy dostają takie prognozy co tydzień, zanim choroba dotrze do nowych miejsc.
Inne choroby w badaniach
Google podaje też wyniki innych zespołów, które łączyły model PDFM z własnymi danymi medycznymi. Model łączy zbiorcze dane o wyszukiwaniach, ruchu ludzi i środowisku.
| Choroba | Kto badał | Co wyszło według Google |
|---|---|---|
| Cholera | WHO AFRO, Kongo | ogniska choroby przewidywane nawet osiem tygodni wcześniej |
| Denga | Uniwersytet Oksfordzki, Tecnológico de Monterrey | dokładniejsza prognoza zachorowań w Meksyku |
| Choroby serca | NYU Langone Health | prognoza zgonów w tym samym roku podobna, a czasem lepsza niż metodami tradycyjnymi |
| Odra, świnka, różyczka | Mount Sinai, Boston Children's Hospital | dokładniejszy obraz szczepień w hrabstwach USA przy granicy z Kanadą |
Przy dendze wcześniejsza prognoza daje czas np. na niszczenie larw komarów, zanim zacznie się sezon zachorowań. Liczb o dokładności prognoz wpis nie podaje.
Kto może z tego korzystać
Agent do map i silnik prognoz to wciąż prototypy dla partnerów. Dane z modelu PDFM Google sprzedaje w wersji próbnej w Google Maps Platform, pod nazwą Population Dynamics Insights. Badacze mogą prosić o bezpłatny dostęp w wybranych przypadkach, a uprawnione organizacje mogą wnioskować o kredyty Google Earth. Google nie podaje, w jakich krajach. Google.org dał też INRB pieniądze na unowocześnienie badań i nadzoru nad chorobami, kwoty nie podano.
Wcześniej Google Research pokazał, jak AI Google pomogło zbudować najlepszą prognozę grypy w USA. Tego samego dnia Google opisał też USG ciąży z AI, które działa bez internetu.
- Czym jest Google Earth AI?To zestaw modeli Google, które łączą zdjęcia satelitarne, dane o przemieszczaniu się ludzi i środowisku. Przy eboli zespoły używały dwóch prototypów: agenta do map, z którym rozmawia się zwykłym językiem, i silnika do przewidywania rozwoju chorób.
- Czy polskie instytucje mogą korzystać z tych danych?Google nie wymienia krajów. Podaje, że dane Population Dynamics Insights są w wersji próbnej komercyjnie w Google Maps Platform, badacze mogą prosić o bezpłatny dostęp w wybranych przypadkach, a uprawnione organizacje mogą wnioskować o kredyty Google Earth.
Ten tekst napisał model AI na podstawie źródeł wymienionych wyżej. Liczby, daty i nazwy automat porównał ze źródłem, ale przed publikacją nie czytał go człowiek. Jak powstają teksty.
Widzisz błąd? Napisz, poprawiamy i dopisujemy notę o zmianie.

Wdraża systemy oparte na AI w firmach produkcyjnych i usługowych. Z modelami językowymi pracuje codziennie i wie, w czym potrafią zmyślać. Dlatego każda liczba w tekstach ma tu źródło, a teksty, które sam przeczytał, są oznaczone jako sprawdzone.
wszystkie teksty autora