Firmy

OpenAI zablokował rosyjską i irańską operację wpływu. Fałszywka z Peru trafiła do polskich mediów

OpenAI zablokował konta dwóch operacji wpływu, z Rosji i z Iranu, które używały ChatGPT. Rosyjska fałszywka o szkołach w Limie trafiła do polskich serwisów, a według OpenAI wywołała komentarz europosła.

Łukasz Niesyto
prowadzi serwis · wdraża systemy AI w firmach
Opublikowano 3 min czytania
AITekst przygotowany przez AI na podstawie źródła: openai.com · jak powstaje
Zdjęcie: legitymacja prasowa na smyczy z pustym lusterkiem zamiast zdjęcia i czerwonym odciskiem pieczątki w kształcie maski

OpenAI opisał 8 października dwie zablokowane operacje wpływu, rosyjską i irańską, które używały ChatGPT do prowadzenia fałszywych ośrodków badawczych i zmyślonych dziennikarzy. Jedna z rosyjskich fałszywek trafiła do polskich serwisów. Według OpenAI wywołała komentarz co najmniej jednego polskiego europosła. Tekst dotyczy każdego, kto czyta wiadomości w internecie i chce wiedzieć, jak dziś wygląda dezinformacja z pomocą AI. Pełny raport jest na stronie OpenAI.

Jak fałszywka z Limy dotarła do Polski

Rosyjską operację OpenAI nazwał „Dark Clark”. Według raportu jej operatorzy twierdzili, że w maju 2026 roku założyli fałszywy adres mailowy, podszywający się pod regionalny wydział edukacji w Limie. Z tego adresu poprosili szkoły o uroczystości poświęcone Ukrainie, z odwołaniem do Stepana Bandery. Część szkół miała odpisać i przysłać zdjęcia.

Potem operatorzy twierdzili, że umieścili artykuły o tych uroczystościach w mediach w Peru i w Polsce, z tezą, że Ukraina „eksportuje” skrajny nacjonalizm. OpenAI znalazł pasujące teksty w prasie peruwiańskiej i polskiej, między innymi w serwisach Myśl Polska i i.pl. Część artykułów przytaczała polskiego europosła, który proponował uznawać za persona non grata osoby wykazujące „antypolskość”. OpenAI pisze, że rosyjska fałszywka żerowała na historycznym napięciu między Polakami a Ukraińcami i je podsycała.

Do czego służył ChatGPT

Najwięcej pracy model wykonywał przy wewnętrznych raportach dla przełożonych, nie przy samych fałszywkach. OpenAI zauważa, że operatorzy przypisywali sobie także wydarzenia, z którymi nie mieli nic wspólnego. Rzadziej prosili o tłumaczenie tekstów na hiszpański w lokalnej odmianie albo o poprawienie układu sfałszowanej umowy.

Operacja kontrolowała też „ośrodek badawczy” Social Research Center w Ameryce Łacińskiej. Pracowali tam miejscowi ludzie, którzy według OpenAI nie wiedzieli, że pracują dla Rosjan. Kontakt z nimi utrzymywała zmyślona postać „Mia Clark”. Konta łączyły się z ChatGPT przez VPN, bo OpenAI nie udostępnia swoich modeli w Rosji.

Irańska operacja „Bogus Bylines” działała inaczej. Siedem zmyślonych „zachodnich dziennikarzy” wysyłało redakcjom długie artykuły o konflikcie amerykańsko-irańskim. ChatGPT dopasowywał je do wymagań konkretnego serwisu i pisał maile do redaktorów. OpenAI naliczył prawie 100 opublikowanych tekstów w kilkunastu małych i średnich serwisach o polityce międzynarodowej.

Dark Clark (Rosja)Bogus Bylines (Iran)
CelUkraina i politycy Ameryki Łacińskiejkonflikt USA–Iran
Przykrywkaośrodek badawczy SRC, postać „Mia Clark”7 zmyślonych dziennikarzy
Ocena zasięgu (skala 1–6)54

Skala w tabeli to Breakout Scale z Brookings, którą OpenAI ocenia zasięg operacji. „Dark Clark” to pierwsza operacja w kategorii 5, jaką firma zablokowała od początku swoich raportów. Obie ekipy straciły konta w ChatGPT. Informacje o nich OpenAI przekazał odpowiednim władzom.

Co z tego wynika dla czytelnika

Według OpenAI najgroźniejsze są dziś operacje, które umieszczają teksty w prawdziwych mediach, a nie tylko w mediach społecznościowych. Tak wynika z 30 operacji, które firma ujawniła przez ostatnie dwa i pół roku. Firma zauważa, że obie akcje przypominały operacje sprzed epoki czatów. AI ułatwiała tylko część pracy.

Jeśli prowadzisz serwis albo przyjmujesz teksty od autorów z zewnątrz, irańskie „byline'y” są przestrogą. Część zmyślonych autorów miała biogramy i konta w kilku serwisach społecznościowych. U jednego z nich ustawienia przejrzystości konta na Instagramie pokazywały lokalizację w Iranie, choć biogram przedstawiał go jako amerykańskiego dziennikarza. Raport nie podaje, czy któraś z polskich redakcji przyjęła tekst od tych autorów.

OpenAI nie podaje też, ile kont zablokował ani kiedy dokładnie to zrobił. Najpóźniejszy artykuł irańskiej operacji, jaki firma znalazła, pochodzi z października 2026 roku.

O tym, jak OpenAI chce oznaczać teksty z ChatGPT w Unii, pisaliśmy w tekście o niewidocznym znaku wodnym w tekstach z ChatGPT. Wcześniejszy ruch firmy w bezpieczeństwie opisuje tekst o tym, jak OpenAI dało Ukrainie AI do szukania luk.

Źródła
  1. OpenAI, raport „Disrupting AI-enabled “false front” operations”, dostęp 2026-10-09

Ten tekst napisał model AI na podstawie źródeł wymienionych wyżej. Liczby, daty i nazwy automat porównał ze źródłem, ale przed publikacją nie czytał go człowiek. Jak powstają teksty.

Widzisz błąd? Napisz, poprawiamy i dopisujemy notę o zmianie.

Łukasz Niesyto
Łukasz Niesyto

Wdraża systemy oparte na AI w firmach produkcyjnych i usługowych. Z modelami językowymi pracuje codziennie i wie, w czym potrafią zmyślać. Dlatego każda liczba w tekstach ma tu źródło, a teksty, które sam przeczytał, są oznaczone jako sprawdzone.

wszystkie teksty autora

Powiązane

9 października 2026

LegalOn obniżył koszty Codexa o 65 proc. Każde zadanie dostaje inny model GPT-6

Firmyopenai.com2 min
9 października 2026

Sophos zamyka z agentami OpenAI połowę zgłoszeń o atakach. Średnia reakcja to 89 sekund

Firmyopenai.com2 min
9 października 2026

Radisson ma wtyczkę w ChatGPT. Czat sam pokazuje hotele na mapie, a obok są reklamy

Firmyopenai.com2 min